English version

O co chodziło w sprawie Rospudy?

Przedstawione przez GDDKiA w roku 2005 oceny wpływu estakady mającej przebiegać przez środek torfowisk odwołujące się do procentu powierzchni torfowisk zajętej przez inwestycję były równie uzasadnione jak argumentacja, że kula rewolwerowa jest nieszkodliwa dla człowieka, gdyż narusza jedynie 0.1% powierzchni ludzkiego ciała. Ingerencja w skomplikowany system hydrologiczny torfowiska, który można porównać do nasączonej wodą gąbki, zasilanego przez wody z trzech odmiennych źródeł (wody gruntowe, zalewy rzeczne, wody deszczowe) zaburzyłaby stan dynamicznej równowagi przesądzający o unikatowych walorach terenu. Szkody spowodowane realizacją inwestycji nie "zagoiłyby się z szybkością rany po ukłuciu igły" lecz byłyby nieodwracalne jak efekty amputacji. Raz zniszczonego torfowiska bowiem nie da się naprawić żadnymi metodami, a na utworzenie nowego torfowiska trzeba czekać kilka tys. lat. Nasadzenia lasów jako kompensacja straty alkalicznego torfowiska przepływowego były równie sensowne, jak przepisywanie aspiryny na dolegliwości związane z płaskostopiem. Nie było jasne, dlaczego budowa ponad 40-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej w nowym przebiegu, proponowanym od 2005 roku przez organizacje pozarządowe (na podstawie opracowania SISKOM) jako alternatywny wariant obwodnicy Augustowa (wraz z obwodnicą Suwałk), miałaby trwać według GDDKiA 11 lat, podczas gdy rząd RP deklarował i deklaruje wybudowanie setek kilometrów autostrad na Euro 2012 w ciągu zaledwie 5 lat.

Budowa obwodnicy przez torfowiska Rospudy była przedmiotem procesu przed Europejskim Trybunale Sprawiedliwości, procesu wytoczonego w 2007 roku rządowi RP przez Komisję Europejską (KE). KE uważała, że decyzja o przebiegu obwodnicy Augustowa została podjęta z naruszeniem prawa wspólnotowego. Organizacje ekologiczne w pełni identyfikowały się z poglądem KE w tej sprawie, ale przedmiotem sporu nie była różnica opinii pomiędzy władzami RP a "ekologami" lecz zgodność inwestycji z prawem Unii Europejskiej (UE).

W kwietniu 2007 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny przychylił się do wniosku organizacji ekologicznych i unieważnił postanowienie Ministra Środowiska, Jana Szyszko, uzgadniające środowiskowe warunki zgody na realizację inwestycji. Tym samym przestała obowiązywać podstawa prawna, na której oparto kolejne decyzje, w tym pozwolenie na budowę. Inwestycja nie była zatem realizowana zgodnie z prawem krajowym (zapoznaj się z wyrokiem). Sądy administracyjne w kolejnych latach unieważniły decyzję środowiskową (2008) i pozwolenie na budowę (2009).

Od samego początku organizacje pozarządowe wskazywały na istnienie alternatywnych korytarz przebiegu obwodnicy Augustowa, omijających najcenniejszy przyrodniczo fragment obszaru chroniony w ramach sieci Natura 2000 i stanowiący podręcznikowy przykład – przewidzianego prawem wspólnotowym – kompromisu pomiędzy wymogami rozwoju gospodarczego a wymogami ochrony przyrody. Straty przyrodnicze związane z realizacją wariantów alternatywnych były dla każdego biologa, wyjąwszy kilku naukowców opiniujących inwestycję na zlecenie inwestora, bez porównania mniejsze niż w przypadku budowy drogi ekspresowej przez torfowiska. Twierdziły tak m.in.: Państwowa Rada Ochrony Przyrody, Wydział Nauk Biologicznych PAN, Komitet Ochrony Przyrody PAN, Rada Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz wielu innych uczelni krajowych.

Wyrok WSA z kwietnia 2007 r. unieważniający postanowienie Ministra Środowiska w sprawie decyzji środowiskowej

Alternatywny wariant

Dlaczego Rospuda jest cenna?

Przez środek Rospudy